Przejdź do zawartości

Bobrownia Wpisy

Poniższy tekst to komentarz do dwóch fragmentów z (prawdopodobnie ostatniego) wpisu od Feminy Ludens. Przed lekturą polecam zapoznanie się z nim, nie jest długi. Dla porządku polecim systemem cytat – moja odpowiedź.

Czytaj wpis Ten wór jest za duży

Może powieści, gry czy filmy nie będące arcydziełami i produktami generacji, wszystkie te czysto rozrywkowe pozycje, zapomniane przez świat góra tydzień po ich premierze, są bardziej potrzebne, niż nam się wydaje? Może popełniamy błąd myśląc o nich jako o celu, a nie środkach prowadzących do czegoś większego?

Czytaj wpis Kolejny krok w karierze

Birthright, jeden z settingów do Advanced Dungeons & Dragons, żył ledwo cztery lata. W tym czasie doczekał się kilkunastu przygód i suplementów, sześciu powieści oraz jednej gry wideo. Wszystkie te produkty dziś znane są jedynie grupce zapaleńców, dla których nie opłaca się tworzyć nowych edycji oraz remasterów. Na świecie istnieje skończona liczba papierowych produktów oznaczonych logiem Birthright1.

Czytaj wpis Cmentarzysko kultury

Który nie jest martwy, tylko odpoczywa. Jak pythonowska papuga. W przeciwieństwie do niej może nawet kiedyś wstanie, czort tylko wie kiedy.

Czytaj wpis Szóste urodziny bloga

Wciąż żyjącego. Rzadko i ze sporymi przerwami, ale jednak. W przeciwieństwie do większości jego kolegów po fachu.

Czytaj wpis Piąte urodziny bloga

Mam wrażenie deja vu. Już tu byłem, dwa lata temu, ściskając w ręku pierwszy tom Berserka. Po raz kolejny poznaję dzieło uznawane przez wielu za wybitne, przełomowe wręcz, i po raz kolejny zastanawiam się o co ten cały szum. W przypadku Gutsa i spółki olśniło mnie po trzech tomach, a niedługo później pojawiła się ochota na zebranie pozostałych. Evie etap pierwszy zajął serial, film oraz garść analiz, a drugi nigdy się nie pojawił. Dlaczego?

Czytaj wpisMój problem z Neon Genesis Evangelion

Kiepskie wyniki czytelnictwa w Polsce mają wiele przyczyn. Jedną z nich jesteście Wy.

Czytaj wpis Do fanatyków czytania

Aktorski Ghost in the Shell nie jest złym filmem. W zależności od podejścia plasuje się między zjadliwy oraz całkiem niezły. Za to adaptacją anime jest już bardzo taką sobie.

Czytaj wpis Ghost in the patchworked Shell