Przejdź do zawartości

Kategoria: Dla początkujących

Wyobraźmy sobie ekran telefonu dowolnego producenta. Posiada on swoją wysokość, szerokość i przekątną. Ta ostatnia najczęściej określana jest w calach, pozostałe dwie w centymetrach. Albo, co znacznie praktyczniejsze, w pikselach.

Czytaj wpis Opowieść o pikselu

Pisząc po raz drugi o drugim Hotline Miami wspomniałem, że w czasie rozgrywki zdarzało mi się kiwać głową w rytm muzyki, nawet jeśli drastycznie zwiększało to ryzyko śmierci. Niedługo później poznałem tytuł, przy którym gibanie się w fotelu nie tylko nie przeszkadzało, lecz znacząco ułatwiało przetrwanie.

Czytaj wpis [Inp #13] Crypt of the NecroDancer

Gry posiadające długą fabułę. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że każdy chociaż trochę zorientowany rynkowo gracz byłby w stanie podać przynajmniej kilka przykładów. Prawdopodobnie ze zbioru cRPG, sandboxy, MMO oraz strategie, bo w pozostałych albo fabuły nie ma, albo jest jej niewiele. Początkowo również chciałem pójść na łatwiznę i przygotować stosowne zestawienie, ale zrezygnowałem po zadaniu sobie podstawowego pytania – czym właściwie jest fabuła w kontekście gier wideo?

Czytaj wpis Pytania publiczności #3 – Gry z długą fabułą

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniej części tego przesadnie rozrośniętego mini-cyklu do omówienia została nam już tylko estetyka drugiego Starcrafta. W tym celu wpierw musimy cofnąć się w czasie o dwadzieścia dwa lata, gdy fundamenty pod przyszłe sukcesy Blizzarda wylewała gra o wielce oryginalnym podtytule Orcs & Humans.

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #4 – Warcraft w kosmosie

W poprzednich dwóch wpisach wymieniłem pięć elementów, które stały się źródłem mojej miłości do pierwszego Starcrafta: małą skalę, unikalną estetykę, sensownie ponurą historię, szarą moralność oraz przyziemność. Starcraft 2 w trzech odsłonach większość z tych pięciu elementów wywalił do kosza, a pozostałe zaprezentował w całkowicie nowy, a dla mnie znacznie gorszy sposób. Najlepiej fakt ten ilustruje jedna z nowych postaci, demoniczny Amon. 

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #3 – Sauron z Pustki

W poprzednim odcinku starcraftowej miniserii przedstawiłem mój nostalgiczny stosunek do wojny w sektorze Koprulu oraz przyjrzałem się bliżej fabule pierwszej gry wraz z dodatkiem. W tym również przyjrzę się fabule pierwszej części gry wraz z dodatkiem, ale pod trochę innym kątem, jak również temu, co w czasie konfliktu terrańsko-zergowsko-protosskiego widać i słychać.

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #2 – Estetyka bezsensownej wojny

Gdy w 1998 roku młody pretor Artanis żarliwie zapewniał, że Starcraft nie jest Warcraftem w kosmosie, uwierzyłem mu bez słowa sprzeciwu. Głównie dlatego, że miał rację. Obie gry były strategiami, ale oferowały zupełnie inne uniwersa, inne tempo rozgrywki, atmosferę, wreszcie skalę opowieści. Obie były więc podobne, ale dostatecznie inne, by móc z czystym sumieniem nazwać je unikalnymi. Siedemnaście lat później z żalem stwierdzam, że słowa trochę starszego pretora nie są już prawdziwe. Starcraft pod wieloma względami stał się Warcraftem w kosmosie i, jak zapewne się domyślacie, nie jestem z tego faktu zadowolony.

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #1 – Nostalgiczna instrukcja

Gdyby spytać starszych wiekiem graczy o to, ile powstało części Master of Orion, prawdopodobnie odpowiedzieliby, że jedna. Ewentualnie dwie, jeśli skleroza obeszła się z nimi łagodnie. Spytani o legendarną trójkę prawdopodobnie zamilkliby albo szybko zmienili temat. Na przykład na zapowiedzianą nie tak dawno nową odsłonę serii, pozbawioną numerka i wydawaną przez ludzi od World of Tanks (huh?). To zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę, jak bardzo tamta nisko oceniana i odrzucona przez fanów część odstawała od poprzednich.

Czytaj wpis Zapomniany Władca Oriona

Ostatniego dnia zeszłego roku, podobnie jak 99% populacji świata, powziąłem postanowienie. Gdy inni pragnęli schudnąć albo zmienić pracę na lepszą, ja założyłem sobie, że przez cały 2015 będę oglądał przynajmniej jeden film dziennie. Codziennie. Sześć miesięcy później wciąż udaje mi się go dotrzymać. Dlaczego?

Czytaj wpis Jak obejrzeć 365 filmów i nie zwariować