Przejdź do zawartości

Kategoria: Filmy

Dokonało się. Po ponad trzech tygodniach nocnego oglądania, ziewania zastąpionego przez autentyczne zainteresowanie, bolesnych ciosów w czoło przeplatanych szczerym zachwytem i głupkowatym śmiechem, nucenia pod nosem motywu przewodniego z Goldfingera oraz licznych, a nieudanych prób zapamiętania kolejności filmów tylko po tytułach, udało mi się obejrzeć wszystkie kanoniczne przygody agenta 007. Ponad pięćdziesiąt lat historii kinematografii upakowane w dwudziestu czterech, całkiem dobrze starzejących się filmach. Teoretycznie takich samych, bo korzystających z podobnych, niekiedy identycznych założeń i motywów, jednak w praktyce różnie z tym bywało.

Czytaj wpis Dwadzieścia cztery misje agenta 007

Ant-man nie jest tak dobry jak pierwszy Iron Man. W starciu z drugim Captain America albo Guardians of the Galaxy również plasuje się na drugiej, może nawet trzeciej pozycji. Mimo to to wciąż świetny film, na przekór przewidującym katastrofę pesymistom.

Czytaj wpis Superbohater rozmiaru kieszonkowego

Ostatniego dnia zeszłego roku, podobnie jak 99% populacji świata, powziąłem postanowienie. Gdy inni pragnęli schudnąć albo zmienić pracę na lepszą, ja założyłem sobie, że przez cały 2015 będę oglądał przynajmniej jeden film dziennie. Codziennie. Sześć miesięcy później wciąż udaje mi się go dotrzymać. Dlaczego?

Czytaj wpis Jak obejrzeć 365 filmów i nie zwariować