Przejdź do zawartości

Kategoria: Poradniki

15 września 2014

Czytam pewnego Fantaziaka. O autorze wcześniej nie słyszałem, ale jedną powieść ma już na koncie, więc zapewne liznął nieco pisarskiego rzemiosła. Tytuł nie pozostawiał złudzeń co do typu lektury, ale sama historia okazała się niezgorsza, a momentami nawet zaskakująca, tak że parę pomysłów chętnie podkradłbym do własnych projektów. Tylko co z tego, skoro wszystkie lepsze kawałki przygniecione zostały przez stos rozwiązań wahających się między słabymi i beznadziejnymi? Podręcznikowymi błędami z listy „jak nie pisać powieści, a zwłaszcza fantasy”, które wałkuje się praktycznie co roku na blogach albo w rozmaitych opracowaniach.

5 stycznia 2014
12 lipca 2013
3 maja 2013