Przejdź do zawartości

Kategoria: Recenzje

30 września 2015

Czy wiedzieliście, że marka DOOM to nie tylko trzy gry wideo, ale również kilka pobocznych projektów? Na przykład cztery powieści. Oraz bardzo taki sobie film. I komiks. Bardzo, bardzo specyficzny komiks.

13 września 2015

1994 był dobrym rokiem dla gier wideo. Miały wtedy miejsce premiery Final Fantasy VIWarcrafta numero uno oraz Master of Magic, w Japonii zadebiutował najstarszy członek rodziny PlayStation, a magazyn Game Zero stał się pierwszym, który przeniósł się w całości do Sieci. Tymczasem w Polsce pojawił się pierwszy – i zarazem ostatni – numer Magii Gier.

9 września 2015

Muszę się wam do czegoś przyznać – jestem kiepski w kolekcjonerskie gry karciane. W składaniu talii, wymienianiu kart i wreszcie samej rozgrywce. Po części wynika to z niedoboru zasobów (kart drogie -> kolekcja niepełna -> nie ma z czego budować dobrej talii -> przegrana za przegraną), po części szeroko rozumianego nieogarnięcia, w niemałym jednak stopniu również braku szczęścia. Z tych i wielu innych powodów nigdy nie skusiłem się na Hearthstone. Nie skusiłbym się też na Duelyst, gdybym poświęcił chociaż pięć minut na sprawdzenie, do bety czego dokładnie otrzymałem zaproszenie.

19 lipca 2015

Ant-man nie jest tak dobry jak pierwszy Iron Man. W starciu z drugim Captain America albo Guardians of the Galaxy również plasuje się na drugiej, może nawet trzeciej pozycji. Mimo to to wciąż świetny film, na przekór przewidującym katastrofę pesymistom.

20 marca 2015

Zmieniłem zdanie, to jednak jest dobra gra. Co prawda żeby to odkryć musiałem przejść ją jakieś trzy razy, co kosztowało mnie około dwudziestu godzin oraz kilka ton rzucanego na lewo i prawo mięsa, ale opłacało się. Hotline Miami 2 jest bowiem jak wyjątkowo dobra powieść, która na nieszczęście swoje i czytelnika rozkręca się dopiero w połowie.

12 marca 2015

Wielki Cthulhu, jaka to jest frustrująca gra. Gdyby nie obowiązek pewnie rzuciłbym ją w kąt w okolicach trzeciego poziomu. Nawet Dark Souls ze swoim topornym silnikiem oraz pułapkami za każdym rogiem nie podniosło mi tak ciśnienia, jak pełen brutalności wycinek z historii Wrót do Ameryki. Co zresztą potwierdzi ledwo żywy klawisz jak Restart.

8 marca 2015

Dziś opowiem wam o grze tak popularnej (czołówka zeszłorocznej oferty Steama), że dowiedziałem się o niej ledwo parę dni temu. A jak się już dowiedziałem, to wsiąkłem, gdyż zaoferowała mi smakowity miks najlepszych reguł produkcji, którą kocham i drugiej, którą kochać jakiś czas temu przestałem.

25 września 2014

Rusty zorganizowała wyzwanie czytelnicze, więc w ramach retellingu klasycznych historii postanowiłem napisać coś o grach. Znaczy powinienem, bo coś ich tu ostatnio mało, a najczęściej używana kategoria zobowiązuje. Pech jednak wtrącił swoje trzy grosze, bo przypomniałem sobie o pewnym filmie z całkiem niedawna, jak ulał pasującym do tematu. Tak więc dziś znów będzie o tych innych dobrach kultury, a o grach kiedy indziej.

5 września 2014

Jak może zauważyliście ostatnimi dniami niewiele pisałem, a jeśli już, to chwytałem się banalnych tematów. Sprawa Zoe Quinn i wszystko, co z nią związane okazało się dla mnie zbyt trudne do zniesienia (może jednak jestem neurotykiem?). Ilekroć brałem się za notkę, oczyma wyobraźni dostrzegałem płonące nienawiścią internety i natychmiast rezygnowałem, przygnieciony ich widokiem. A że należałoby się wreszcie wziąć w garść, co można uczynić między innymi przez zajęcie myśli czym innym, postanowiłem napisać kilka słów o świeżutkiej animacji od DC.

13 lipca 2014

Dziś opowiem Wam o serialu, z którym łączą mnie bardzo skomplikowane stosunki. Nigdy nie traktowałem go jako pozycji obowiązkowej dla fanów superbohaterów, w dowolnym zestawieniu przegrywał z Ligą Sprawiedliwych albo Batman: The Animated Series, ale gdy już zabrałem się za oglądanie, pochłonąłem wszystko w tempie ekspresowym. Rzadko myślę o rewatchu, ale regularnie wspominam ulubione sceny i postacie, żałując, że twórcy poprzestali na trzech sezonach i dokładce w postaci pełnometrażówki. Taki daleki kumpel, z którym widuję się raz na rok, ale jak już usiądziemy przy piwku, to na rozmowach zejdzie nam cały dzień i pół nocy. Podejrzewam, że fandom komiksowo-animacyjny podchodzi do sprawy podobnie, gdyż Batman Beyond, bo o nim dziś mowa, to twór wielce specyficzny.