Przejdź do zawartości

Kategoria: Żale i frustracje

Kiepskie wyniki czytelnictwa w Polsce mają wiele przyczyn. Jedną z nich jesteście Wy.

Czytaj wpis Do fanatyków czytania

Kilka dni temu najbardziej punktualny Jutuber świata, MrBtongue, opuścił swą pustelnię i wyjaśnił światu, dlaczego uważa Grę o Tron za niezbyt wierną swojemu materiałowi źródłowemu. Jego argumenty pomogły mi zebrać do kupy powody, dla których do dziś nie obejrzałem nawet jednego odcinka serialu i w najbliższych latach raczej tego nie zrobię, a które dla spokoju ducha postanowiłem wreszcie spisać. Dla porządku będzie w punktach, kolejność w miarę przypadkowa.

Czytaj wpis Dlaczego nie oglądam Gry o Tron

We wpisie na temat anime Overlord napomknąłem o chęci sprawdzenia materiału źródłowego. Krótki risercz uświadomił mi, że mogłem zrobić to na dwa sposoby – nielegalnie, za darmo i od ręki albo legalnie, drogo i z kilkuletnim opóźnieniem.

Czytaj wpis Piractwo z przymusu

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniej części tego przesadnie rozrośniętego mini-cyklu do omówienia została nam już tylko estetyka drugiego Starcrafta. W tym celu wpierw musimy cofnąć się w czasie o dwadzieścia dwa lata, gdy fundamenty pod przyszłe sukcesy Blizzarda wylewała gra o wielce oryginalnym podtytule Orcs & Humans.

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #4 – Warcraft w kosmosie

W poprzednich dwóch wpisach wymieniłem pięć elementów, które stały się źródłem mojej miłości do pierwszego Starcrafta: małą skalę, unikalną estetykę, sensownie ponurą historię, szarą moralność oraz przyziemność. Starcraft 2 w trzech odsłonach większość z tych pięciu elementów wywalił do kosza, a pozostałe zaprezentował w całkowicie nowy, a dla mnie znacznie gorszy sposób. Najlepiej fakt ten ilustruje jedna z nowych postaci, demoniczny Amon. 

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #3 – Sauron z Pustki

W poprzednim odcinku starcraftowej miniserii przedstawiłem mój nostalgiczny stosunek do wojny w sektorze Koprulu oraz przyjrzałem się bliżej fabule pierwszej gry wraz z dodatkiem. W tym również przyjrzę się fabule pierwszej części gry wraz z dodatkiem, ale pod trochę innym kątem, jak również temu, co w czasie konfliktu terrańsko-zergowsko-protosskiego widać i słychać.

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #2 – Estetyka bezsensownej wojny

Gdy w 1998 roku młody pretor Artanis żarliwie zapewniał, że Starcraft nie jest Warcraftem w kosmosie, uwierzyłem mu bez słowa sprzeciwu. Głównie dlatego, że miał rację. Obie gry były strategiami, ale oferowały zupełnie inne uniwersa, inne tempo rozgrywki, atmosferę, wreszcie skalę opowieści. Obie były więc podobne, ale dostatecznie inne, by móc z czystym sumieniem nazwać je unikalnymi. Siedemnaście lat później z żalem stwierdzam, że słowa trochę starszego pretora nie są już prawdziwe. Starcraft pod wieloma względami stał się Warcraftem w kosmosie i, jak zapewne się domyślacie, nie jestem z tego faktu zadowolony.

Czytaj wpis Jak zmienił się Starcraft #1 – Nostalgiczna instrukcja

Kilka tygodni temu rozpocząłem i w ciągu dwóch dni zakończyłem błyskotliwą karierę Marsjańskiego Bojownika o Wolność walczącego z Opresyjnym Rządem Ziemskim. Nie było to doświadczenie specjalnie miłe. Po prawdzie to jednocześnie wynudziło mnie, zmęczyło i trochę zabolało od regularnego uderzania ręką w czoło. W większości przypadków winną okazała się Marsjańska Ściana™.

Czytaj wpis Ściana a sprawa marsjańska