Przejdź do zawartości

[CB #5] Mentat Rodu Ordosów Roma Atani

Czyli o żywym komputerze innym niż wszystkie słów kilkaset.

Zakładam, że wszyscy kojarzą Diunę autorstwa Franka Herberta. Dla pozostałych krótkie wyjaśnienie. Na odległej planecie Arrakis znajduje się Przyprawa zwana Melanżem, silnie uzależniająca substancja, pozwalająca widzieć przyszłość i bezpiecznie nawigować ogromnymi okrętami kosmicznymi. Kto kontroluje Arrakis, ten kontroluje galaktykę, więc w odległej przyszłości o władzę nad planetą toczy się zażarta walka między wieloma siłami, z wykorzystaniem broni różnego kalibru, trucizn, zabójców oraz innych mniej lub bardziej subtelnych metod.

Seria komputerowych RTS-ów ze słówkiem Dune w tytułach była tworzona przez świętej pamięci studio Westwood i trzymała się oryginalnego materiału (oraz jego filmowych interpretacji) dość ściśle. Nie przeszkodziło to jednak ekipie z Las Vegas sięgnąć po niekanoniczną Encyklopedię Diuny i znaleźć w niej jedno zdanko na temat kupiecko-najemniczego Rod Ordosów, który w ich czułych dłoniach stał się trzecią grywalną, a przy tym bardzo charakterystyczną stroną konfliktu.

Komputer w ludzkiej skórze

Pojawiająca się w Emperor: Battle for Dune przedstawicielka Rodu Ordosów, Roma Atani, jest mentatem, czyli żywym komputerem, człowiekiem posiadającym nadludzkie możliwości w zakresie logicznego myślenia i pamięci. Przedstawiciele tej grupy pojawili się po Dżihad Bulteriańskiej, wielkiej akcji sprzątania galaktyki z nazbyt samodzielnych maszyn i służą między innymi jako doradcy Wielkich Rodów. W grze Roma pełni podwójną funkcję pośrednika między Executrix, głową Rodu Ordosów w postaci czterech połączonych z sobą istot oraz prawej ręki gracza, stratega wynajętego w celu zdobycia Arrakis. Drugiego, o czym przypominać ma podłączona do aparatury podtrzymującej życie głowa poprzednika.

Roma jest jednak nie tylko mentatem, lecz przede wszystkim kobietą mentatem, co stanowi spory wyjątek w tej mocno zmaskulinizowanej profesji. Znaczy jako osobnik mający za sobą jedynie półtora części cyklu książkowego szukałem po sieci innych przykładów, ale wszyscy najbardziej znani mentaci to mężczyźni, a ci wyłamujący się ze schematu (znalazła się nawet jedna hermafrodyta) nie posiadali odnośników do źródeł, więc zakładam, że Atani jest jedyna w swoim rodzaju. Do tego wcielająca się w nią aktorka, Minae Noji, występująca między innymi z Wyznaniach Gejszy i serialu General Hospital, ma w sobie krew azjatycką, co dodatkowo wyróżnia ją na tle reszty obsady, a pozostałych żywych komputerów w szczególności. Kwestię wyglądu trzeba jeszcze uzupełnić o brak, charakterystycznych dla tej profesji, krzaczastych jak czort brwi oraz śladów dookoła ust, będących efektem picia Sapho, środka będącego nieobowiązkowym, wysokooktanowym paliwem dla mentatów.

Przyczyny tego stanu rzeczy są nieznane, dzięki czemu dochodzimy do kolejnej cechy Romy, czyli tajemnicy. Jej pochodzenie otacza nimb tajemnicy, chociaż fani spekulują na temat sztucznych, technologicznych źródeł, ze wskazaniem na Tlielaxu, mających przy okazji wyjaśniać jej nietypowy wygląd i płeć. Nie wiadomo, czy może, wzorem poprzednia mentata, Edrica O, nie jest w jakimś stopniu maszyną (Ordosi bardzo lubią zakazane technologie), czy nie znalazła sposobu na ukrycie efektów picia Sapho, albo zastąpienia tego środka czymś innym, prawdopodobnie nielegalnym, nic. Co prawda można różnie do tego wszystkiego podchodzić, ale wychodzę z założenia, że postać, o której wiadomo bardzo mało, jednocześnie otwierająca przed obserwatorami szerokie pole do gdybania i spekulacji jest po stokroć bardziej interesująca od tej, która wszystkie informacje na swój temat podaje na srebrnej tacy i pyta, czy ktoś nie chce dokładki.

Uczucia są irrelewantne

Z charakteru Roma jest taka, jak reszta Rodu Ordosów, czyli przebiegła, manipulująca, nieskora do przestrzegania reguł, mimo jej wspaniałego umysłu myśląca trybem zerojedynkowym („Failure is not an option”), a nade wszystko niezdolna do okazywania ludzkich uczuć. Harkonnen wydając rozkazy powiedziałby coś w stylu „generale, uderz na to robactwo i wgnieć je w ziemię”, podczas gdy Executrix ograniczyłoby się do „twoim zadaniem jest wyeliminować siły wroga. Takie są rozkazy”. Gdy Atryda kląłby na nagłą zmianę sytuacji, Ordos rzekłby wypranym z emocji, komputerowym wręcz głosem „wystąpiły komplikacje. Należy zmodyfikować plan”. Atani robi dokładnie to samo, co w dobie sassy action girls czy innych strong female characters, jakich ostatnio coraz więcej się pojawia w grach i filmach, jest dość odświeżające, gdy się nad tym dłużej zastanowić. Znaczy nie wiem, czy w kinie dobrze przyjęto by zimną, nieczułą, skrajnie logiczną, rzadko uśmiechającą się, chodzącą dość sztywno i posługującą się niemalże robocim językiem postać kobiecą, ale zakładam, że niezbyt. Ewentualnie zrobiono by wyjątek ze względu na jej delikatnie unoszoną co jakiś czas lewą brew, chyba najbardziej emocjonalny gest w repertuarze mentata.

Przede wszystkim jednak Roma, oprócz bycia wierną Rodowi i nie podważając decyzji Executrix, jest cholernie dobra w tym, co robi, zazwyczaj posiadając wszystkie potrzebne informacje i szybko reagując na zmieniającą się sytuację wojenną. W czasie każdej z trzech kampanii siły kierowanego przez gracza Rodu mają zaatakować rodzinną planetę któregoś z konkurentów. Po fakcie zwycięzcy zostają na świeżo podbitym świecie uwięzieni, bo okręt transportowy Gildii zwiał. Atrydzi i Harkonnenowie znajdują rozwiązanie problemu, ale na sam fakt bycia pozostawionymi na lodzie reagują dość emocjonalnie. Mentat Ordosów? „Wystąpiły komplikacje, ale wiemy jak im zaradzić„. Takiego doradcy życzył każdemu, może za wyjątkiem najgorszego wroga.

Kto chce obejrzeć wszystkie filmiki z jej udziałem, powinien zajrzeć na Jutubowy kanał użytkownika Sardaukar Elite, do którego wielokrotnie linkowałem w dzisiejszym tekście. Albo zagrać w Emperora, który mimo starości wciąż trzyma niezłą formę. Zachęcam również do zapoznania się z soundtrackiem.

PS: Dziś wyjątkowo ani słowa na temat wyglądu, bo w zasadzie nie ma o czym pisać. Roma nosi jeden strój, jest zakryta od szyi w dół i zazwyczaj widać jej tyle, co na zamieszczonych screenach, więc nie ma co lać wody na ten temat. A sam tekst krótki, bo materiału źródłowego niewiele.