Przejdź do zawartości

Tag: Marvel

Ant-man nie jest tak dobry jak pierwszy Iron Man. W starciu z drugim Captain America albo Guardians of the Galaxy również plasuje się na drugiej, może nawet trzeciej pozycji. Mimo to to wciąż świetny film, na przekór przewidującym katastrofę pesymistom.

Czytaj wpis Superbohater rozmiaru kieszonkowego

Czyli w miarę krótko o tym, dlaczego Główny Zły z Guardians of the Galaxy wcale nie jest taki zły. Znaczy jest, ale w tym pozytywnym sensie. Czytaj wpis W obronie Ronana

Dzisiejszy wpis, wbrew wcześniejszym obietnicom, również nie będzie o komiksie. Nie będzie, bo Bober poszedł na Zimowego Żołnierza i koniecznie musi coś o nim napisać. Ale spokojna, obiecana notka, nad którą pracuję w tak zwanym międzyczasie, w końcu się tu pojawi. Niedługo. Słowo.

Czytaj wpisMarvel wciąż w dobrej formie

Postawmy sprawę jasno: w wielkiej wojnie DC kontra Marvel kinowe pole bitwy zostało dawno temu zdobyte i umocnione przez tego drugiego, a próby kontrataku są zazwyczaj mocne, ale zbyt rzadkie i nieskoordynowane, by uczynić przeciwnikowi jakąkolwiek krzywdę. Fakt to dla mnie smutny, bowiem pierwszymi superbohaterami, jakich polubiłem na etapie świadomego konsumowania (pop)kultury, był Batman do spółki z resztą Ligi Sprawiedliwych, która to organizacja jest o kilka lat starsza i zdecydowanie popularniejsza od Avengers. Do niedawna przynajmniej. Myśl, że zapewne nieprędko zobaczę film aktorski z ich grupowym udziałem – a zwłaszcza dobry film aktorski – napełnia me serce głębokim smutkiem.

Czytaj wpisStrażnica jeszcze długo pozostanie pusta